Kraj Faraonów
Pierwsze, co uderza po wyjściu z wygodnego samolotu, to niewyobrażalne wręcz gorąco. Nasza skóra niemal natychmiast zaczyna się pocić, ubrania stają się mokre, a my nie możemy otworzyć oczu przez wszędobylskie światło - gdzie się nie spojrzy, stamtąd pali słońce.Każdy Europejczyk, który postanowi zwiedzić kiedyś Egipt, musi być przygotowany na czołowe zderzenie kultury swojego kontynentu z kulturą afrykańską. Zachwyca niemal wszystko, ale też i dziwi - spora część domów budowana jest bez szyb (bo po co szyby w wiecznym upale?), policjanci patrolują ulice na wielbłądach, a również spora część kobiet ukrywa twarz swojej tożsamości za kurtyną chusty. Rodzi się pytanie, jak im musi być tam gorąco, jak ich pali to słońce przez czarne szaty?! Nie ma takiej opcji, by opisać ten kraj w kilku zdaniach - każdy zainteresowany nie dowie się, jak to jest, kiedy stoi się u stóp ogromnych piramid, jednego z Cudów Świata, oraz pilnującego, wiecznie spoglądającego wprzód Sfinksa. Każdy musi przeżyć to sam.